W marcu szpital dziecięcy w Bydgoszczy potwierdził, że lekarz rezydent poprawił z pomocą ChatGPT trzy zdania wywiadu w wypisie z oddziału ratunkowego. Szpital podał, że do narzędzia nie trafiły dane wrażliwe pacjenta. Nie chodzi o ocenę lekarza. Ten przypadek pokazuje coś ważniejszego: sztuczna inteligencja już pracuje w instytucjach, nawet jeśli żadna z nich jej nie kupiła
Liczby, które trzeba znać
Pilotażowe badanie NASK, przeprowadzone jesienią 2025 roku na 6093 urzędnikach z 1361 urzędów, pokazało, że 46 procent badanych używało w pracy generatywnej AI w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Jednocześnie 5742 z 6093 osób pracuje w urzędach, które takich narzędzi nie wdrożyły. Jako przeszkody urzędnicy wskazują brak przepisów i ich niejasność (po 73 procent) oraz brak procedur wewnętrznych (70 procent). Badanie nie jest reprezentatywne, ale kierunek jest czytelny
Podobny obraz daje lutowy raport Urzędu Ochrony Danych Osobowych: 95,9 procent z 492 badanych organizacji, w większości publicznych, uznało się za niegotowe albo niepewne wobec wymogów RODO przy korzystaniu z AI
Eindhoven: miesiąc kontroli i nieznana liczba osób
Holenderska gmina Eindhoven sprawdziła, co jej pracownicy wysyłają do publicznych narzędzi AI. Kontrola trwała miesiąc i wykazała, że trafiały tam dokumenty mieszkańców, w tym z opieki nad młodzieżą, a także raporty wewnętrzne i CV. Gmina nie wie, ilu osób dotyczy wyciek. Zablokowała publiczne narzędzia, zgłosiła incydent urzędowi ochrony danych i poprosiła dostawcę o usunięcie plików. Dziś pracownicy korzystają z wewnętrznego narzędzia AI gminy
To nie wyjątek. Holenderski urząd ochrony danych dostał w latach 2024 i 2025 kilkadziesiąt zgłoszeń wycieków przez czatboty, a w 2025 roku więcej niż rok wcześniej
Dlaczego sam zakaz nie działa
Zakaz bez legalnej alternatywy przenosi problem z komputera służbowego na prywatny telefon. Ludzie korzystają z AI, bo oszczędza im czas. Instytucja, która chce panować nad danymi, musi dać im narzędzie co najmniej tak wygodne jak publiczny czat, a przy tym bezpieczne
5 marca Ministerstwo Cyfryzacji pokazało pierwszy przewodnik po AI dla administracji publicznej, a na premierę przyszło blisko 1700 przedstawicieli samorządów. Przewodnik daje wiedzę. Narzędzie i zasady każda instytucja musi jednak kupić i wdrożyć sama
Co z tego wynika dla kupującego
- sprawdzić, z jakich narzędzi AI pracownicy korzystają dziś, także z prywatnych
- spisać zasady i od razu wskazać narzędzie, które ich pilnuje
- w zamówieniu wymagać, żeby dane zostawały pod kontrolą organizacji i nie służyły do trenowania modeli
- wymagać rejestru użycia, który pokaże audytorowi, kto i do czego korzystał z AI
- zaplanować szkolenie, bo według NASK chce go 87 procent badanych urzędników
Źródła
- android.com.pl: ChatGPT na wypisie z SOR, 19.03.2026
- NASK: AI w administracji publicznej, marzec 2026
- Prawo.pl: raport UODO o wdrażaniu AI, 16.02.2026
- Omroep Brabant: wyciek danych w gminie Eindhoven, 19.12.2025
- Accountant.nl: holenderski urząd ochrony danych o wyciekach przez AI, 30.12.2025
- Ministerstwo Cyfryzacji: premiera przewodnika po AI dla urzędów, 5.03.2026
Stan na dzień publikacji: 31.03.2026
